Dwa lata stagnacji cen mieszkań
Maj przyniósł niewielką przewagę spadków cen mieszkań. Ceny spadły w 9 z 17 badanych miast. Wcześniej, w kwietniu, mieliśmy niewielką przewagę wzrostów. Śledząc comiesięczne doniesienia medialne, zwłaszcza jeśli zwracamy uwagę na konkretne miasto, możemy odnieść wrażenie, że ceny mieszkań ulegają znaczącym zmianom. Rzeczywistość jest jednak taka, że od dwóch lat ceny mieszkań w większości największych miast niemal się nie zmieniły. W 10 z 17 badanych miast wzrost cen nie przekracza 3% lub wręcz obserwujemy spadek. Dla przykładu w maju 2024 r. mediana ceny ofertowej za metr kwadratowy w Warszawie wynosiła 17 522 zł, a w maju 2026 r. 17 628 zł. Dwuletni wzrost wyniósł więc zaledwie 0,6%. W Krakowie i Wrocławiu sytuacja wygląda podobnie. Dwuletni wzrost wynosi odpowiednio 0,3% i 1,1%. Tymczasem te trzy miasta są największymi rynkami nieruchomości w Polsce. W grupie 17 badanych przez nas miast są oczywiście także takie, w których ceny znacząco się zmieniły. Zauważalne wzrosty cen w ostatnich dwóch latach odnotowaliśmy w Bydgoszczy (15%), Poznaniu (9%) oraz Katowicach (9%). Są też trzy miasta, w których ceny w maju były niższe niż dwa lata temu. Do tej grupy należą Toruń (-3%), Częstochowa (-2%) i Białystok (-2%).
Singla w Warszawie stać na 29 m², w Sosnowcu na 56 m²
Zacznijmy od sytuacji obecnej. Wśród badanych miast w najlepszej sytuacji są osoby mieszkające i pracujące w Sosnowcu i Częstochowie. Przy przeciętnym dochodzie i z pomocą kredytu singiel może kupić mieszkanie o powierzchni 56 m² w Sosnowcu i 51 m² w Częstochowie. Z kolei para odpowiednio 112 m² i 103 m². Jest to przede wszystkim efekt tego, że ceny mieszkań są tam znacznie niższe niż w innych dużych miastach. Dochody również są niższe, ale różnica w tym przypadku jest mniejsza. Doskonale widać to np. w porównaniu z Krakowem, gdzie dostępna powierzchnia jest najmniejsza. Przeciętna cena mieszkania w Sosnowcu jest aż o 56% niższa niż w Krakowie. Z kolei przeciętny dochód jest niższy „tylko” o 15%. Przeciętny dochód pozwala na zakup najmniejszego mieszkania we wspomnianych już Krakowie i Warszawie. Dostępny metraż jest w tych miastach identyczny. Singiel może pozwolić sobie zaledwie na 29 m², a para na 58 m².
Gdy ceny mieszkań stały w miejscu, pensje wzrosły o 21%
Obecna sytuacja nie jest idealna, zwłaszcza w przypadku osób, które są dopiero na początku swojej kariery zawodowej. Ich dochody są bowiem zwykle poniżej przeciętnego poziomu, co ogranicza zdolność kredytową i zmniejsza powierzchnię mieszkania możliwą do zakupu. Z drugiej strony dostępność mieszkań jest znacznie lepsza niż dwa lata temu. To efekt spadku oprocentowania kredytów hipotecznych z 7,83% do około 6% oraz wzrostu wynagrodzeń o ok. 21%. Dla przykładu w Poznaniu w maju 2024 r. przeciętny (mediana) dochód netto wynosił 5 144 zł, a obecnie ok. 6 242 zł.Dodatkowy pokój dzięki niższym stopom procentowym i wyższym wynagrodzeniom
W przypadku singla dostępna powierzchnia mieszkania zwiększyła się średnio o 11 m². Można więc przyjąć, że dziś singla o przeciętnym dochodzie stać na mieszkanie większe o jeden pokój niż w maju 2024 r. Dla przykładu w Łodzi dostępny metraż zwiększył się z 30 m² do 42 m². Z kolei w przypadku pary metraż wzrósł przeciętnie o 23 m² w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Najmniejszy wzrost odnotowaliśmy w Gdańsku, gdzie przykładowa para może kupić dodatkowe 17 m². Z kolei największy wzrost nastąpił w Częstochowie, gdzie jest to wzrost o 33 m².
Dane i narzędzia Rentier.io
Jeśli chcesz robić podobne analizy na bieżąco i podejmować decyzje na twardych danych, korzystaj z narzędzi Rentier.io:
Porównuj lokalny rynek, sprawdzaj trendy i oceniaj opłacalność zakupu lub najmu na podstawie aktualnych danych.






Zostaw komentarz